Zbliża się 11 listopada - nasze święto narodowe. Powinniśmy świętować jak Francuzi, dla których to święto jest ważniejsze niż święta Bożego Narodzenia. Cieszą się i radują, że są wolnym krajem ale również są dumni i wspierają wszelkie produkty, usługi i co tam jeszcze mają.
Uważam, że istotną rolę odgrywa dorosły - nauczyciel, rodzic, który rozwija w młodym człowieku miłość do naszej Polski, do tradycji i symboli z nią związanych.
Podczas moich zajęć z plastyki uczniowie wykonali indywidualne kotyliony.
Doskonalona technika wydzierania i skręcania w kulki bibuły. Mnóstwo zabawy, śpiewania i opowiadania różnych ciekawych rzeczy.
Kotylion - inaczej, robiony w formie kwiatka i wykonany z bibuły kreszowanej.
Część dzieci miała patyczki do szaszłyków, które przykleiłam klejem na gorąco.
Każdy kwiat - wygląda inaczej.
Różnią się wielkością skręcanych kuleczek z bibuły.
Na początku dzieci otrzymały ode mnie szablon aby samemu wyciąć z tektury.
Następnie rozpoczęły skręcanie bibuły, która była pocięta na paski, szerokości ok 2cm.
Należało zrobić sporo kulek, aby potem przykleić klejem w sztyfcie na kartonik wczesniej wycięty.
Ważna rzecz!!!
Najpierw robimy kulki z białej bibuły potem z czerwonej.
Czerwona bibuła farbuje palce, wtedy nasza biała bibuła nie byłaby biała tylko lekko różowa.
Niewiele potrzeba aby wykonać pięknie w barwach narodowych.
Do dzieła !!! Radośc tworzenia najważniejsza ...